Pić, Pierdolić, nie żałować

Siedziałem przed telewizorem, patrząc na moją młodą żonę, która malowała się przed lustrem, szykując się na sobotni wieczór z koleżankami.

Dwa lata po ślubie, a ja nadal nie mogę nacieszyć oczu, patrząc na jej piękne ciało.

Monika – bo tak ma na imię moja trzydziestoletnia żona – jest dość wysoka. Szczerze mówiąc, jak założy obcasy, to jest trochę wyższa ode mnie. Tego dnia jednak nie miało to większego znaczenia, bo ja zostawałem w domu, a ona szła na dyskotekę ze znajomymi z pracy.

– Uwielbiam patrzeć na te twoje śliczne nogi.

Monika stała przed lusterkiem w naszej sypialni w samych stringach i staniku.

– Chyba założę dzisiaj spódnicę.

– Jak najbardziej, skarbie.

Monika uśmiechnęła się lekko sama do siebie.

– Mówiąc spódnicę, miałam na myśli mini.

Poczułem, jak mój fiut lekko drgnął w spodniach.

Moja żona nie wie, ale największa fantazja, jaką skrywałem przed światem od kilku lat, to aby Monika poszła do łóżka z innym mężczyzną.

Nie wiem, skąd się to u mnie wzięło, ale od dłuższego czasu myśl o tym, że moje kochanie może mnie zdradzać, podnieca mnie do granic.

Monika jest naprawdę śliczna. Nie powiem, że mogłaby być modelką, ale naprawdę niewiele jej brakuje. Jasnoniebieskie oczy, średnie, ale jędrne i sterczące cycuszki z dużymi, długimi sutkami oraz cipka przypominająca wyglądem dwa zwisające płatki róży – to, co uwielbiam w tej kobiecie ponad życie. Brodawki ma duże i bardzo czerwone, przez co praktycznie prześwitują przez każdy koronkowy stanik.

Nie ma ich za wiele, bo – ku mojej uciesze – uwielbia chodzić bez stanika.

Muszę przyznać, że Monika ma duszę ekshibicjonistki i lubi pokazywać swoje ciało.

Nie należy też do kobiet zahukanych i niedowartościowanych. W pełni zdaje sobie sprawę ze swojej urody, kobiecości i erotyzmu, a w łóżku preferuje dzikie rżnięcie niż kochanie przy świecach.

Ja natomiast, mimo swoich perwersyjnych fantazji, mam raczej naturę romantyka. Nie to, żebym był jakimś pedalowatym, ciepłym kulfonem, ale nie mam natury ani wojownika, ani podrywacza.

– Ta, którą kupiłaś sobie w poniedziałek? – zapytałem, czując coraz silniejsze drgania kutasa.

– Tak mi się wydaje.

– No i spoko.

– Nie masz nic przeciwko temu, prawda?

– Im masz na sobie mniej, tym bardziej jestem szczęśliwy, skarbie – wyrzuciłem, chociaż nie wiem czemu, bo właśnie mogłem narazić na szwank swój sekret.

Nastąpiła chwila milczenia, po czym Monika odwróciła się od lusterka i popatrzyła na mnie ze zdziwieniem.

– Naprawdę?

Udawałem, że oglądam coś w TV z wielkim zaangażowaniem, chociaż źle trafiłem, bo w tym momencie leciały jakieś beznadziejne reklamy.

– Co naprawdę? – udawałem głupa.

– To, co powiedziałeś.

– No… – wymamrotałem.

Monika wróciła do malowania rzęs.

– Kaska mi powiedziała, że jej mąż od jakiegoś czasu ciągle ją namawia do trójkąta z innym facetem. Dziwne, no nie?

Monika jest tym typem kobiety, że zawsze musi wszystko wiedzieć. Nie będę ukrywał, że w naszym czteroletnim związku z reguły to ona dominowała i miała ostatnie słowo.

– Czy ja wiem, czy takie dziwne? Wielu facetów w dzisiejszych czasach ma takie fantazje.

Monika po chwili znowu się odwróciła od lustra.

– To dlatego masz na komputerze te wszystkie zdjęcia dup z dwoma facetami? Ty też masz taką fantazję, kochanie?

Nie wiedziałem, co mam odpowiedzieć. Poczułem, jak moje serce zaczyna bić szybciej.

– Może i mam, może nie mam. Nie mogę ci mówić o moich wszystkich sekretach.

– Jak to nie? Jesteśmy małżeństwem. Kiedy ostatni raz mówiliśmy sobie o naszych fantazjach?

– A ty masz jakieś, o których powinienem wiedzieć?

– Hahahaha – zaśmiała się Monika. – Nie tak prędko, ja zadałam pytanie pierwsza.

Podeszła do szafki i wyciągnęła z niej brązowe rajstopy i mini spódniczkę.

– Dobra, to ja ci powiem jedną z moich fantazji, a ty mi powiesz jedną ze swoich, ok?

– Ok.

Monika usiadła na łóżku i spojrzała na zegarek. Miała jeszcze jakieś dwadzieścia minut do wyjścia.

– Chciałbym, żebyś…

Monika spojrzała na mnie badawczym wzrokiem z uśmiechem na ustach.

– Żebym…?

– Żebyś częściej ubierała się sexy, jak gdzieś wychodzisz.

– Przecież ubieram się sexy.

– Wiem, ale chodzi bardziej o jakieś takie bardziej frywolne wdzianka… – nie bardzo wiedziałem, jak mam odwlec od siebie nieuniknioną klęskę.

– Jakie?

– No tak jak np. dzisiaj. Mogłabyś nie ubierać majtek pod tę mini i ubrać tylko rajstopy. W ogóle mogłabyś częściej chodzić bez bielizny, o to mi chodzi. Lato idzie, więc wiesz…

– Podnieca cię taka myśl? Że wychodzę z domu i nie mam na sobie bielizny?

– Tak. Oboje przecież wiemy, że lubisz się pokazywać innym facetom. Nie raz widziałem, jak pozwalałaś im spojrzeć między nogi.

Mój fiut stawał mi coraz bardziej, tylko dzięki dżinsom nie miałem jeszcze pełnego namiotu.

Monika zmieszała się troszkę moim ostatnim wyznaniem, ale nie zaprzeczyła.

– Teraz twoja kolej.

Monika wstała i zsunęła z siebie majtki.

– Moja fantazja jest bardzo podobna do twojej. Masz rację, lubię, jak inni na mnie patrzą. Uwielbiam od czasu do czasu pokazać troszkę tego i owego.

– Podnieca cię to?

– Większość kobiet to podnieca. Mnie tym bardziej.

– Fantazja?

Monika zaczęła ubierać na nogi cienkie, brązowe rajstopy.

– Chciałabym kochać się w miejscu publicznym, tak żeby inni na to patrzyli.

Ubrała je do końca, po czym wstała.

– I jak?

Spojrzałem na nią z nieukrywanym podnieceniem.

– Ślicznie, skarbie.

– Podnieca mnie to, wiesz…

– To, że nie masz majtek?

– No.

– To stanika też nie ubieraj.

– Poważnie mówisz?

– Jak najbardziej.

Wstała z łóżka, podeszła do mnie i pocałowała mnie w usta.

– Kocham cię, zboczuchu.

Monika ściągnęła stanik i rzuciła go na łóżko. Podeszła i wyciągnęła z szuflady białą bluzeczkę na ramiączkach. Ubrała ją i odwróciła się do mnie.

– I jak?

Jej cycuszki wyraźnie odbiły się pod cienkim materiałem bluzki. Nie tylko sutki, ale i duże, okrągłe brodawki lekko prześwitywały przez materiał.

Monika chwyciła białą spódniczkę i naciągnęła ją na siebie.

– I jak?

– Każdy facet się w tobie zakocha. Usiądź na łóżku na chwilę.

Monika usiadła, a ja patrzyłem, jak jej spódniczka podciągnęła się wysoko nad pośladki, tak że praktycznie na łóżku siedziała gołymi pośladkami odzianymi tylko w cieniutki materiał rajstop.

– I jak się czujesz?

Monika spojrzała w dół między swoje uda.

– Boże, wszystko mi widać przez rajstopy.

Zacząłem delikatnie masować kutasa przez spodnie i w tym samym momencie zadzwoniła komórka mojej żony.

Kaska zadzwoniła, żeby powiadomić moją żabkę, że czeka na nią przed domem.

Monika szybko ubrała na siebie obcasy i wybiegła z domu, dając mi jeszcze buzi na do widzenia.

– Naszą rozmowę dokończymy, jak wrócę. Kocham cię. Pa – rzuciła na odchodne, zamykając za sobą drzwi.

Wyciągnąłem ze spodni kutasa i zacząłem walić powoli konia.

I tu dochodzimy do miejsca, gdzie wypadałoby napisać coś o sobie. Mam na imię Adam i podobnie jak Monika pochodzę ze stolicy. W przeciwieństwie do mojej żony, która pracuje w banku, ja zajmuję się sprzedażą ubezpieczeń. Praca nudna jak flaki z olejem, ale nie będę się tu o tym rozpisywał.

Co do mojego wyglądu – jak już wcześniej wspomniałem – jestem tego samego wzrostu co moje kochanie, przez co czasami czuję się trochę niekomfortowo, gdy ubiera na nogi obcasy (99% jej butów).

Nie jestem zbudowany jak kulturysta, ale trochę mięśni mam, co zawdzięczam siłowni. No i w końcu mój kutas: kutas jak kutas, żadna rewelacja, średnia krajowa mam, ale nad czym ubolewam, to to, że mój bolec nie jest tak gruby, jakbym chciał, żeby był.

Wiele razy zastanawiałem się, czy Monika odczuwa pełną przyjemność ze współżycia ze mną, ale nigdy nie miałem jaj, żeby ją o to zapytać.

Kilka razy pozwoliła mi zerżnąć się w jej słodką dupę, ale nie powiem, żeby to była jej ulubiona dziedzina.

Za to mój język – jak Monika mawia – potrafi czynić cuda. Minetę strzelam jak żaden z jej byłych chłopaków.

Kiedys po pijaku zapytałem się jej, czy chciałaby, żebym miał większego fiuta, ale nie odpowiedziała. Nie wiem, czy nie dosłyszała pytania, czy po prostu nie chciała na nie odpowiedzieć.

Po dziesięciu minutach spuściłem się prosto na chusteczkę, po czym wziąłem z lodówki piwko i włączyłem sobie film na DVD.

Po chwili jednak nie mogłem się skupić na filmie, ponieważ zacząłem zastanawiać się, co miała na myśli Monika, gdy wspomniała o mężu swojej koleżanki z pracy Kasi.

Wiem, że w Polsce jest wielu rogaczy, ale nie sądziłem, że jeden z nich może być tuż niedaleko. Nie miałem jednak pewności, że Piotrek – bo tak miał na imię mąż Kaski – jest typowym rogaczem.

Dochodziła druga w nocy, gdy wstałem od komputera i położyłem się do łóżka.

Po pięciu piwkach moja głowa była nieco cięższa, niż być powinna, i nie dałem rady doczytać opowiadania erotycznego znalezionego w necie.

Była 4:17, kiedy usłyszałem, jak zamykają się frontowe drzwi. Otworzyłem oczy i po chwili do sypialni weszła moja śliczna żonka.

– Nie śpisz? – wyszeptała, widząc, że mam otwarte oczy.

Uśmiechnąłem się tylko do niej, czując niepokojący ból głowy. Kac nadchodził wielkimi krokami.

– Jak było? – zapytałem ciągle lekko zaspany.

– Świetnie.

– Potańczyłaś?

– No pewnie. Jutro pewnie nie będę mogła ruszać nogami, hehehe – zaśmiała się głośno.

Była trochę wstawiona, ale nie pijana. To kolejna cecha mojej ślicznej żony. Zawsze piła tylko tyle, żeby mieć pełną kontrolę nad sytuacją.

– Zmęczona jestem strasznie, muszę się iść wykąpać jeszcze.

– Olej to, rano się wykąpiesz. Wskakuj do łóżka.

Monika zgasiła światło i rozebrała się do naga, po czym szybko wskoczyła do łóżka koło mnie.

Uwielbiała spać nago. W zimie z reguły miała na sobie piżamę, ale odkąd zrobiło się cieplej, moja żonka lubi być tak, jak Pan Bóg ją stworzył.

– Myślałeś o mnie?

– Pewnie.

– Co sobie myślałeś?

– A różne rzeczy.

– Jakie?

– Zboczone.

– Mmmmmmmmmm. Ja też dzisiaj miałam kosmate myśli.

Przytuliła się do mnie. Pachniała cudownie – trochę potem zmieszanym z jej słodkimi perfumami, trochę świeżością jej długich włosów.

– Kaska się trochę porobiła i musiałam jej zamówić taksówkę do domu.

– Mhm.

Nastąpiła cisza. Zamknąłem oczy i zacząłem sobie wyobrażać Monikę, która pieprzy się na dyskotece z innym facetem. Momentalnie mój fiut zaczął się podnosić.

Wyczuła to momentalnie.

– O czym myślisz?

– O niczym.

Znowu cisza. Monika zaczęła mnie delikatnie gładzić po brzuchu.

– Kaska mi mówiła, że za każdym razem, jak siadałam na fotelu, to widać było moją cipkę. Wszyscy faceci, którzy przechodzili koło nas, widzieli, co mam między nogami. A te fotele to są takie zapadnięte jeszcze z tyłu przy oparciu, więc jak siadasz, to kolana podnoszą ci się do góry.

Mój fiut zesztywniał jeszcze bardziej. Monika złapała mnie za kutasa i zaczęła go delikatnie masować.

– Podnieca cię to?

– Mmmmm.

– To, że inni patrzyli na cipkę twojej żony?

– Mhmmm.

– Kaska mi opowiedziała dzisiaj o jej mężu. Chyba coś was łączy.

– Mianowicie?

– Kaska znalazła u niego na komputerze różne zdjęcia i filmy i jeszcze jakieś inne rzeczy, z których wynika, że on ma dziwne fantazje.

– Jakie fantazje?

– Podobno wkurwiła się na niego, bo na początku nie wiedziała, o co chodzi, aż w końcu jej się przyznał, że chciałby, żeby ona się z kimś puściła.

Mój kutas drgnął jeszcze mocniej.

– Mmmmm, widzę, że ciebie też to kręci, mój słodki książę, co?

– Może?…

– Może to ta fantazja, o której nie chcesz mi powiedzieć, co?

Dłoń Moniki zaczęła coraz szybciej tańczyć na moim kutasie.

– Może… – zamknąłem oczy i wsłuchiwałem się w oddech mojej żony.

– Piotrek powiedział jej, że chciałby ją zobaczyć, jak pieprzy się z kimś innym na jego oczach.

– Mmmmm.

– I że chciałby, żeby ten facet porządnie ją zerżnął bez żadnego zabezpieczenia.

„Mój facet” – pomyślałem. „A jednak jest rogaczem. Jeszcze chwila i się okaże, że ma te same fantazje co ja.”

– Bez zabezpieczenia? – wyszeptałem.

– No. – Monika delikatnie zaczęła przygryzać moje ucho. – Podobno powiedział jej, że chciałby, żeby ten gość spuścił się w niej, po to, żeby on później mógł ją puknąć w jej świeżo zerżniętą cipę.

Jej dłoń w zawrotnym tempie waliła mi konia. Dobrze wiedziała, że wszystko, co mówi, podnieca mnie jak cholera.

– Chciałbyś, żeby mnie ktoś zerżnął, kochanie?

– O Bożeeeee…

– Mmmmmmm. Chciałbyś zobaczyć, jak inny facet pompuje we mnie swojego grubego, dużego fiuta?

Nic nie odpowiedziałem, zacząłem tylko coraz szybciej poruszać biodrami w górę i w dół.

– Piotrek przyznał się Kasi, że jego największa fantazja jest wylizanie jej cipy z obcej spermy!!!!

Nie wytrzymałem. Wystrzeliłem prosto w kołdrę. Strzał za strzałem. Lawa gorącej spermy zalała rękę mojej żony. Co dziwne, mój kutas nie opadł od razu tak jak zazwyczaj po stosunku, tylko jeszcze przez dłuższą chwilę pozostał w pełnym wzwodzie.

– Widzę, że dzielicie chyba taką samą fantazję – wyszeptała mi do ucha. – Mam rację?

Odwróciłem się do niej i pocałowałem ją w usta.

– Kocham cię.

– To dlatego chcesz, żebym się tak ubierała jak dzisiaj, no nie?

– Kocham cię, skarbie. Chodźmy już spać.

– Kaska też nie ubrała dzisiaj na siebie bielizny. Znaczy się, nie ubrała majtek, bo stanik musiała ubrać, bo ona ma duże cycki.

– Fajnie.

– Przez pół wieczora lizała się i macała z jakimś gościem na moich oczach.

Otworzyłem oczy i tak jak jeszcze przed sekundą chciałem tylko iść spać, teraz chciałem, żeby dokończyła historię.

– I co? – zapytałem zaciekawiony.

– I nic. Idziemy spać. Może jutro ci opowiem. Kocham cię. Dobranoc.

Po kilku minutach usnąłem.


Wstałem o 10:00, gdy Monika weszła do pokoju zupełnie naga, z ręcznikiem na głowie.

– Cześć, skarbie – uśmiechnęła się szeroko. – Dobrze się spało?

– Mmmmmm – przeciągnąłem się na łóżku.

– Sądząc po tym – wskazała mojego sterczącego kutasa – chyba miałeś dobry sen – zaśmiała się głośno.

Wstałem lekko zmieszany. Nie tym, że stał mi kutas, ale tym, że wczoraj tak łatwo przyznałem się do tego, do czego przez tak długi czas przyznawać się nie chciałem.

Niedziela minęła nam całkiem sympatycznie i nawet nie miałem tak strasznego kaca, jak myślałem.

Koło 18:00 do Moniki zadzwoniła Kasia.

Usiadłem i zacząłem oglądać film. Po dziesięciu minutach do pokoju weszła Monika.

– Ale jaja.

– Co?

– Boże, nie mogę w to uwierzyć.

– Co?

Monika usiadła mi na kolanach.

– Kaska wczoraj dała temu facetowi z knajpy swój numer telefonu domowego i ten gościu dzisiaj do niej zadzwonił.

– I…???

– Piotrek odebrał.

– I co?

– Facet w słuchawce powiedział, że chce rozmawiać z Kaską, a jak Piotrek się go zapytał „a kto mówi”, facet odpowiedział: „gość, który wczoraj prawie przeleciał twoją żonę”. I Piotrek podobno poprosił go, żeby poczekał, i poszedł zawołać Kaskę.

Uśmiechnąłem się tylko do Moniki. Trochę mu zazdroszczę – pomyślałem w duchu.

– Rozumiesz, o co chodzi? On tym samym się jej przyznał, że nie żartował odnośnie tej fantazji.

– No najwidoczniej nie.

Monika pocałowała mnie w usta.

– No a z tobą jak jest, ogierze?

– Jak jest odnośnie czego?

– Dobrze wiesz i nie zgrywaj głupa.

Milczałem, czekając, aż zada mi kolejne pytanie.

Nie wiem czemu, ale podniecało mnie odkrywanie się przed nią ze swoich mrocznych sekretów.

– Powiedziałam Kasi o tym, co robiliśmy w nocy i co ci szeptałam do ucha. Powiedziała, że pewnie też chcesz być rogaczem tak jak Piotrek i powinniście sobie podać ręce.

– Hahahah – zaśmiałem się jakby z przymusu, trochę nie wiedząc, co odpowiedzieć.

– Krępuje cię ta rozmowa, skarbie? – zapytała, wstając z moich kolan.

– Trochę – odpowiedziałem, nie odrywając wzroku od telewizora.

– Wiesz, że ten facet, co wczoraj całował się z Kaską, najpierw uderzał do mnie.

Spojrzałem na nią z lekkim zdziwieniem.

– No, najpierw zaglądał mi między nogi i jak zobaczył, że nie mam majtek pod rajstopami, zaczął się do mnie przystawiać. Ale że nie bardzo chciałam, to przeskoczył na Kaskę.

– Interesujące.

– No nie? Muszę ci się przyznać, że strasznie mnie podniecało to, że nic nie miałam pod spódniczką i bluzką.

– Tańczyłaś z facetami?

– Mhm.

– I co?

– A jak myślisz?

– Obmacywali cię?

– No pewnie.

– Gdzie?

Monika kucnęła i złapała mnie za krocze spodni dresowych.

– Wszędzie. Po udach, po tyłku, po piersiach…

Patrzyła mi prosto w oczy i masowała przez materiał mojego twardego już fiuta.

– Kręci to cię?

– Tak.

– Jaka jest twoja największa fantazja?

– Już wiesz… – wyszeptałem i poczułem, jak pokój zaczyna wirować.

– Powiedz mi…

Wyciągnęła mojego fiuta i zaczęła walić mi konia.

– Chciałbym…

– Mmmmm???

– Żebyś się puściła…

– Mmmmmmmm. I co jeszcze?

– Chciałbym zobaczyć, jak ktoś inny cię pieprzy…

– To wiem. Chcę znać szczegóły. Chcę, żebyś mi powiedział wszystko tak, jak Piotrek powiedział Kasi.

Monika zaczęła mi robić loda bardzo powoli i delikatnie, patrząc ciągle mi głęboko w oczy.

– Też bym chciał, żebyś to zrobiła bez gumy.

– Mmmmmmmm.

– Koniecznie, żeby miał większego kutasa ode mnie.

– Mmmmmmmmmmm. Taaaak?

– Dłuższego i grubszego…

– Mmmmmmmm. To samo powiedział jej Piotrek. Kaska powiedziała, że jak zobaczyła moją cipkę, to w pierwszej chwili pomyślała, że masz dużego kutasa, bo moje wargi są takie duże i zwisające.

– I co?

– Powiedziałam jej, że jest w błędzie.

Podnieciło mnie to. Dziwne, ale podkręcił mnie fakt, że moja żona powiedziała innej kobiecie, że mój fiut nie jest duży.

– Co jej powiedziałaś o moim kutasie?

– A jak myślisz?

– Nie wiem.

– Prawdę… Że wcale nie jest duży ani gruby.

– A ona ma jaką cipkę? Widziałaś ją?

Monika znowu waliła mi konia, ale bardzo powoli i rytmicznie.

– Widziałam. Mniejsza ode mnie. I ma pasek włosków na górze. Widziałam, jak ten facet jej strzelał palcówkę.

– Mhm.

– Kaska pierwszy raz robiła coś takiego, ale chyba jej się spodobało, bo powiedziała mi przez telefon, że nie może się doczekać przyszłej soboty.

– A co z tym gościem?

– Spławiła go podobno.

– A Piotrek?

– Zwalił sobie konia, jak mu opowiedziała, co wczoraj robiła.

– Dotykał ktoś twojej cipki?

– A jak sądzisz?

– Mam nadzieję, że tak.

– Nie! Może i lubię się pokazywać, ale nie jestem dziwką. Nie powiem ci nic więcej, dopóki mi nie powiesz, jaką masz największą fantazję.

Czułem, że finał jest niedaleko.

– Nie.

– Nie?

Zaczęła szybciej walić mojego kutasa.

– Powiedz, misiu, powiedz mi……

– Nie.

– Opowiem ci, jak jeden facet dotykał mojej dupy przez rajstopy.

Nie wytrzymałem. Wystrzeliłem i spuściłem się prosto na jej dłoń i swoje spodnie.

Monika jeszcze chwilę pomiętosiła mojego kutasa, po czym oblizała rękę i wstała.

– No to jak? Chcesz znać wszystkie szczegóły?

– Tak.

– Co oznacza łańcuszek na nodze? Coś specjalnego?

– To, że jesteś dostępna dla innych facetów. Ale to raczej się stosuje jako taki symbol na Zachodzie niż u nas. U nas kobiety to noszą dla ozdoby raczej. A czemu?

– Piotrek kupił Kasi taki i miała wczoraj na kostce. I mówiła mi coś o nim, ale facet wyciągnął mnie do tańca, więc nie zrozumiałam do końca, o co jej chodziło.

– Zobacz, ty dalej jesteś twardy. No dobra…

Monika wstała i podciągnęła swoją letnią sukienkę do góry, kucnęła tyłem nad moim fiutem i powoli się na niego nasadziła.

Poczułem, że jej cipka jest strasznie wilgotna – bardziej wilgotna niż zwykle.

– Gdzie cię dotykali, skarbie? – wyszeptałem, jak moja czarnowłosa żonka zaczęła mnie ujeżdżać coraz szybciej i szybciej.

– Jeden facet podczas tańca najpierw maca… ooooo, aaaa… mnie po dupie przez spódniczkę. O taaaak, ale po chwili, jak zrobiliśmy „zejście” w dół w tańcu i się znowu wyprostowałam, to tak mi się spódniczka podwinęła do pasa, że praktycznie… aaaaaaaa, o takkkk!! …że praktycznie miałam odsłoniętą całą dupę……

– Mmmmmmmmmm. Podnieciło cię to???

– Oo taaaaaak!!! Strasznie.

– I co????

– Mmmmm, nie mogę uwierzyć, że twój kutas jest ciągle taki twardyyy… ooooo!!! Taaak!!! I co? I złapał mnie za pośladki przez rajstopy!!

– O kurwa!!!

– Oooo taaak!!!

– Dużo osób to widziało?

– No trochę chyba, ale aaaaaaa, ooooo, ale tańczyliśmy w rogu, gdzie było ciemno, więc nie wiem… ooo kurwaaaa, taak, takk, taaaak.

Monika wstała, a soki z jej cipy dosłownie spływały mi po jajach. W ciągu pięciu sekund oboje byliśmy nadzy i leżeliśmy na podłodze. Wszedłem w moją żonę z całym impetem, rozkoszując się jej śliską i mokrą cipką.

– Mów do mnie… – wyszeptałem, wbijając się w nią coraz mocniej. – Dotykał cię jeszcze gdzieś?

– Po dupie… aaaaaaa… oooohhh!!, aaa, tak, tak… po rajstopach. Aaa. Moja cipa była cała odsłonięta.

– Wsadził w ciebie palec?

– Próbował… aaaaaaa, ale mu nie wyszło, bo rajs… aaaaaaa… przeszkadzały… aaaoooooo, tak tak!!!! Pierdol mnie!!! Pierdol mnie!!!! Miałam na niego ochotę, wiesz!!!… aaaaa

– Żałujesz, że nie wsadził ci palca w cipę???!!!!

– Tak!!!! Tak!!! Tak!!!! Chciałam, żeby mi wsadził i żeby mnie nim zerżnął!!!!

– O tak!!!!

– Tańczyłam tak… aaaa… całą piosenkę!!! Z odsłoniętą dupą i cipą!!

– Dotykał twoich cycków???!!!

– Taaak!!!

– Na gołe ciało????

– Nieeee, aaaaa, tak!! Tak!! Mocniej!!! Pierdol mnie mocniej!!!!

– Na gołe ciało???

– Taaaaak!!!! O Bożeeee!!! Tak, tak!!! Nie mogę w to uwierzyć!!!! Aaaa

Sam nie mogłem w to uwierzyć. Nie dość, że spełniał się mój erotyczny sen, to jeszcze moja żona przyjęła moje zboczenie do siebie z zachwytem. Myślałem, że będzie zła albo się na mnie obrazi, a ona sama też tego chciała.

– Okłamałaś mnie wcześniej, prawda???

– Mmmmmmm, aaaaa, oooooo

– Kłamałaś, gdy mówiłaś, że nie jesteś dziwką!!!

– Tak!! Tak!!!! Taaaaaa!!! O kurwa!!!! Pierdol!!! Pierdol mnie!!!! Całowałam się z nim!!!!

– O Boże!!!!!!!! Oo taak!!! Ty suko!!!! Mów do mnie!! Mów, co robiłaś!!!!

– Całowałam się z nim, bo to był kolega tego kolegi Kaski!!! Ich było dw… aaaaaaaaa chh…!!!!!!! Weź mnie od tyłu!!!

Monika wstała i klęknęła na fotelu, wypinając dupę.

Wbiłem się w nią najmocniej, jak mogłem, nie mogąc uwierzyć w to, co słyszę!!!!

– Mów jeszcze!!!!!

– Kaska siedziała z jeeeeeeeednej strony, aaaa, oooo, a ja z drugiej u niego na kolanach!!1 aaaaaa. I się z nim całowałam!!! I macał moją cipkę przez rajstopy.

– Wylizał ci cycki????!!!!

– O kurwaaaaa, dochodzę!!!! AAAAaaaaaaaa, o Boże!!!

– Wylizał ci cycki???

– AAaaaa, nie nie nie nie nie!!!! Aaaaaaaaaa

– Wylizał????!!!!!!

Czułem, że mój orgazm zbliża się wielkimi krokami. Monika z prędkością światła masowała i pocierała swoją łechtaczkę, doprowadzając się do orgazmu.

– Niee!!! Ooooo!!!!!!! Ale macaaaaall!!!! Macał moje sutki pod bluzką!!! O kurwa!!!! O Bożeee!!!!!!

– Dotykałaś jego fiuta???

– Taaak!!! Taaaak!!!!!!! Ooooooo!!!!

– Wyciągnął go????aaaaaaaa

Od orgazmu dzieliły mnie sekundy….

– Nie!!!!!!!!!! OOOOOOOO kurwa!!!!!! Przez spooodnieeeeeeeeeeeeee!!! AAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaa

Jej ciało zaczęło drżeć w konwulsjach orgazmu, a ja zacząłem wpompowywać w nią swoją spermę!!!!! To był najsilniejszy orgazm mojego życia!!!!!

Po kilku chwilach opadłem na nią i zacząłem całować po plecach i karku.

– To był najlepszy seks w moim życiu, skarbie!!! – wyszeptałem.

– Mmmmmmmmhmmmmmmmm.

– Kocham cię!!!

– Ja ciebie też.

Po tym oboje poszliśmy wziąć wspólny prysznic i żadne z nas nie mówiło już o tym do końca dnia. Wydaje mi się, że jak na jeden raz może było tego wszystkiego trochę za dużo. Wydaje mi się, że Monika poczuła się nieco nieswojo po tym, jak powiedziała mi wszystko. Mimo tego, że widziała, jak bardzo mnie to podnieca, odniosłem wrażenie, że wolałaby to pozostawić w tajemnicy, co z kolei troszkę mnie zmartwiło.

Dopiero w nocy, gdy leżeliśmy już pod kołdrą, czekając, aż w końcu zaśniemy, nie wytrzymałem i przytuliłem się do niej.

– Bardzo mnie cieszy twoja szczerość i to, że powiedziałaś mi o tym, co wczoraj robiłaś na dyskotece.

Monika milczała.

– Nie wyobrażasz sobie, jak bardzo cię kocham.

– Ja ciebie też.

– Nie chciałbym, żebyś kiedykolwiek coś przede mną zataiła, skarbie.

– Oskarżasz mnie o coś?!!! – podniosła głos, lekko podirytowana.

– Nie, nie, kochanie. Po prostu mówię, że chciałbym, żebyś mi mówiła o wszystkim. Jeśli masz na kogoś ochotę, to nawet mi nie musisz o tym mówić. Po prostu chciałbym, żebyś poszła i to zrobiła.

– Z kim chcę i kiedy chcę – to zabrzmiało bardziej jak stwierdzenie niż pytanie.

– Oczywiście.

– I jeśli będzie ci z nim lepiej w łóżku, to też chciałbym, żebyś mi o tym powiedziała.

– Ok.

Milczenie. Widziałem, że tego wieczora już nie porozmawiamy za bardzo na ten temat. Ale zdawałem sobie sprawę, że tego dnia stało się coś, co zmieni moje życie na zawsze…


W poniedziałek wstałem lekko zmieszany. Monika natomiast wydawała się być w wyśmienitym humorze. Ubrała na siebie czarną spódnicę do kolan z takim wycięciem z boku, czarne pończochy samonośne i obcasy. Za każdym razem, jak robiła krok, widać było koronkę jej pończoch i kawałek nagiego uda wyłaniającego się w rozcięciu kiecki.

Podnieciło mnie to, bo wcześniej Monika zakładała zazwyczaj spodnie, a jak zakładała tę spódnicę, to raczej nosiła rajstopy, a nie pończochy.

Wyszliśmy do pracy równocześnie. Ja wziąłem auto i pojechałem do siebie, a Monika do siebie drugim samochodem.

O 10:00 zadzwoniłem do niej.

– Co tam, skarbie, słychać? – zapytałem, wiedząc, że wczorajsza nasza rozmowa zakończyła się trochę w dziwnym punkcie.

– Wszystko w porządku.

– Jak tam twoja koleżanka?

– Kasia?

– No.

– Dobrze – zachichotała trochę.

– Co się dzieje?

– A nic. Kaska chciałaby się z tobą przywitać. Dam cię na głośnomówiący.

– No ok.

– Cześć, rogaczu!!

Zmieszałem się troszkę.

– No cześć, cześć – odpowiedziałem szybko z pewnością w głosie, udając, że nie przejąłem się w ogóle określeniem, jakiego użyła.

– Co tam? Słyszałam, że mój Piotrek i ty jesteście w jednej drużynie…

– No na to wygląda, hahah – zaśmiałem się trochę na wyrost.

– Musicie się spotkać w takim razie, co???? Nie martw się, zatroszczę się o twoją żonę…

– Dobra, kochanie, musimy kończyć – przerwała Monika. – Mam klienta. Kocham. Pa.

– Pa.

Przez cały dzień myślałem tylko o tym, co wczoraj powiedziała mi moja ukochana żona.

Z godziny na godzinę byłem coraz bardziej podniecony i nie wiedziałem, jak mam rozładować napięcie. W końcu poszedłem do toalety i zwaliłem sobie konia, bo nie byłem w stanie trzeźwo myśleć.

W końcu o 16:00 przyszedł czas, żeby jechać do domu. Zadzwoniłem do Moniki.

– Kochanie, nie mogę teraz rozmawiać, bo jestem zajęta. Po pracy jadę z Kaską do miasta na chwilę na małe zakupy, więc jak możesz, to zjedz sobie coś na mieście. Kocham. Pa.

Rozłączyła się, zanim zdążyłem ją o cokolwiek zapytać.

Wsiadłem w auto i pojechałem do domu.

Monika wróciła dopiero o 19:00.

Weszła do domu z dwoma nowymi torebkami z markowych sklepów.

– Cześć, książę.

– Cześć, księżniczko. Co u ciebie?

– Byłam z Kaską na małych zakupach.

– Co ciekawego kupiłaś?

Monika położyła torby na stole w pokoju. Sięgnęła do jednej z nich i wyciągnęła kartonowe pudełko.

Otworzyła je i pokazała mi nowe buty.

– Podobają ci się?

– Bardzo.

Czarne szpilki na wysokim obcasie, całe wysadzane jakimiś świecidełkami, z zapięciem nad kostką i odkrytymi palcami.

– Nie mogłam się oprzeć, skarbie. Strasznie mi się podobały te buty.

– Mi też się podobają, księżniczko.

Z drugiej torby wyciągnęła małą reklamówkę.

– A to?

– Sukienka, w której w sobotę idę na dyskotekę.

– Sukienka? – zapytałem lekko zdziwiony, patrząc na skrawek białego materiału. – To w ogóle coś zakrywa?

– Zakrywa tyle, ile powinno zakryć, głuptasie – zaśmiała się głośno.

Sukienka na ramiączkach bardziej przypominała materiał, z którego są wykonane rajstopy, tylko trochę grubszy, przez co mniej prześwitujący. Gdy Monika podniosła ją do góry i rozciągnęła, żebym mógł zobaczyć, jak wygląda, w pełni mogłem zobaczyć, co jest po jej drugiej stronie.

– I ostatni zakup…

Spojrzałem na nią badawczo. Wyciągnęła z ostatniej torby małe czarne pudełeczko, otworzyła je i wyciągnęła złoty łańcuszek.

– Łańcuszek na kostkę…

– Widzę.

– Podoba ci się?

– Bardzo.

– Od jutra zaczynam go nosić na kostce, bo to podobno przyciąga uwagę napalonych samców.

Uśmiechnąłem się tylko, nie wiedząc, jak zareagować na ten komentarz.

– Chcesz chyba, żeby na twoją żonę patrzyli inni mężczyźni, prawda?

– Jak najbardziej, kochanie.

– No właśnie. Aha, jeszcze jedno. Kaska od dzisiaj nie nosi swojej obrączki, dasz wiarę???

– A czemu?

– Piotrek ją o to poprosił. On chyba naprawdę jest zdesperowany, żeby jego żona zaliczyła jakiegoś faceta. Podobno wczoraj wieczorem powiedział jej, że jeśli chce się pieprzyć z tym gościem z dyskoteki, to może to zrobić, kiedy chce, i on nawet nie musi być przy tym obecny, tak długo, jak Kaska wróci do domu z cipą pełną jego spermy…

– Mmmmmmmm.

– Fajnie?

– No.

– Podnieca cię to?

– No pewnie.

– Chciałbyś, żebym też ci coś przyniosła w sobie?

Oblizałem tylko usta.

– Ja też osobiście chyba wolałabym się puszczać bez twojej obecności.

– Czemu?

– Wydaje mi się, że przy tobie nie mogłabym całkowicie wiesz……

– …oddać się całkowicie komuś innemu…?

– Dokładnie…. Więc co o tym sądzisz?

– O czym?

– O obrączce? Powinnam ściągnąć?

– Nie wiem, sama zdecyduj.

– Myślę, że powinnam ją ściągnąć. Nie wiem sama, od wczoraj obudziły się we mnie jakieś demony.

– Naprawdę?

– No, dzisiaj nie założyłam do pracy bielizny. Cały dzień byłam podniecona i myślałam o Krzysiu.

– Krzysiu?

– No o tym z dyskoteki. Aha, nie powiedziałam ci w końcu, jak on ma na imię, heheh. No, więc tak, myślałam o tym, co robiłam w sobotę i nie wiem czemu, ale nie czułam żadnych wyrzutów sumienia. Czy to nie dziwne?

– Myślę, że nie. Myślę, że obudziłaś w sobie tę część kobiety, która wiesz… dąży do tego, żeby być zaspokojoną seksualnie.

– Ale ty mnie zaspokajasz, skarbie.

– Oboje wiemy, że nie tak, jak byśmy tego oboje chcieli, prawda.

Monika nic nie odpowiedziała.

– Chodź, przymierzę nowe ciuchy.


Poszliśmy do sypialni, gdzie Monika ubrała na siebie nowe buty i sukienkę. Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem.

– Nie wiem, co powiedzieć. Wyglądasz……

– …ostro????

– Ostro!

– Lubię to, kochanie. Lubię wyglądać ostro.

Sukienka na ramiączkach ciasno opinała ciało mojej żony. Ramiączka były tak długie, że dekolt zakrywał zaledwie połowę jej piersi. Górna część brodawek była całkowicie odsłonięta, a materiał sukienki zaczynał się dopiero na wysokości jej sutków.

Wycięcie z boku, po obu stronach, było tak wysokie, że sięgało do pasa, całkowicie ukazując, że Monika nie ma na sobie majtek. Wprawdzie sukienka była dłuższa niż jej mini, w której była ostatnio na dyskotece, bo sięgała aż do kolan, ale była na tyle przezroczysta, że przy braku dodatkowego oświetlenia gołym okiem widziałem jej zwisające wargi sromowe ukryte pod materiałem sukienki.

Sukienka była tak uszyta, że z tyłu całkowicie opinała dupcię mojej żony, jednocześnie ukazując przerwę między jej pośladkami.

– Kaska kupiła sobie taką samą, tylko że niebieską. Ja wolałam białą, bo jest bardziej przezroczysta.

– Wyglądasz w niej ślicznie, skarbie.

– O czym myślisz?

– O tym, jak ktoś inny będzie cię dotykał.

– Mmmmmm, podoba mi się to, o czym myślisz, mój drogi mężu – zaśmiała się zalotnie. – I co jeszcze?

Podeszła do toaletki, na której stały jej wszystkie kosmetyki.

Zsunęła z palca obrączkę i włożyła ją do szkatułki z biżuterią.

Mój chuj już stał na baczność. Przed moimi oczyma moja żona przechodziła transformację.

– Kaska jutro idzie na randkę z tym swoim facetem, a Piotrek zostaje w domu. Sama jestem ciekawa, jak to się potoczy.

– Ja też.

– Nie wiem czemu, ale nie mogę się już doczekać soboty.

– Masz na niego ochotę?

– Wiesz dobrze, że mam.

Monika zaczęła delikatnie masować swoją ogoloną cipkę.

– Puścisz się z nim?

– Najprawdopodobniej.

– Oddasz mu się?

– Jeśli do tego dojdzie, to w całości….

– A co jeśli będzie miał małego fiuta?

– Ma całkiem sporego.

Wyciągnąłem chuja ze spodni i zacząłem walić sobie konia naprzeciwko mojej żony.

– Skąd wiesz?

– Mówiłam ci, że dotykałam go przez spodnie.

– Większy od mojego.

– Skarbie! Pewnie, że większy!

– Obciągniesz mu?

– Dobrze wiesz, że tak.

– A w dupkę?

– Jak będzie chciał….

– W gumie?

– Kategorycznie bez!! O Booooszzz…….

Monika doszła po krótkiej chwili. Pierwszy raz doprowadziła się tak szybko do orgazmu, co tylko potwierdzało moje przypuszczenia, że ją ten temat kręci równie mocno jak mnie.

Tego wieczora pieprzyliśmy się do północy, co chwilę szepcząc sobie do ucha różne zboczone rzeczy.

Następnego dnia nie mogłem się doczekać wieczora – znowu oczywiście nudy w pracy, a później do domu. Monika przyjechała do domu koło 17:00 i oboje oglądaliśmy TV w milczeniu, czekając na telefon od Kaski.

Dopiero o 1:00 w nocy, gdy już oboje zasypialiśmy, zadzwonił telefon mojej żony.

Niewiele słyszałem, ale po tym, jak zareagowała Monika, domyślałem się tylko, że to będzie gorąca historia.

Gdy Kaska zaczęła jej opowiadać przez telefon Bóg wie co, moja żona złapała mnie za głowę i wtuliła w swoje krocze, nakazując tym samym zrobić jej minetkę.

Przez całą dwudziestominutową rozmowę Monika nie mogła się nadziwić słowom swojej koleżanki z pracy, pojękując cicho.

W końcu, gdy odłożyła telefon, znowu złapała mnie za głowę i przyciągnęła do siebie. Wszedłem w nią jednym ruchem i zacząłem powoli pieprzyć.

– I co? – zapytałem zaciekawiony.

– Kaska powiedziała, że to był najlepszy seks w jej życiu.

– Co ty nie powiesz.

– Pieprz mnie, skarbie, a powiem ci, co mi powiedziała.

Zacząłem pieprzyć moją żonę coraz mocniej, uderzając jajami w jej cipkę.

– Przyjechał po nią do domu, ale nie wszedł na górę. Kaska założyła na siebie tę niebieską sukienkę i nic pod spodem nie miała. Podobno jej mąż był tak podniecony, że mało się nie spuścił, jak się szykowała do wyjścia. Kaska mówi, że pojechali najpierw do kina na jakiś film, ale nawet nie wie, o czym był, bo siedzieli w ostatnim rzędzie i całowali się przez większość seansu. Podobno byli jedyną parą w ostatnim rzędzie i w którymś momencie on wyciągnął swojego kutasa i powiedział jej, żeby mu obciągnęła.

Kaska klęknęła na podłodze i zaczęła mu robić laskę, ale jego kutas był tak duży, że ledwo jej się mieścił do buzi. Powiedziała, że nigdy w życiu nie była z facetem z takim fiutem. Obciągała mu, aż zaczęła boleć ją szczęka, więc powiedział jej, żeby usiadła na nim i zerżnęła się na jego kutasie.

– O kurwa, zajebiście! I co??

– I usiadła. Podobno tak ją wypełnił, że myślała, że ją rozerwie od środka.

– O Boże!! Ale z niej suka!

– Zamknij się!! Ja jestem suka!!

– Przepraszam.

– Podobno po dwudziestu minutach spuścił się w niej, a że nie miała majtek, to wszystko wypłynęło na podłogę w kinie.

Później mieli jechać do hotelu, ale facet zmienił zdanie i powiedział, żeby pojechali do niej do domu.

– No co ty gadasz?

– No poważnie!! Pojechali do niej, weszli do środka, a tam Piotrek siedział w fotelu i oglądał jakiegoś pornosu.

Ten jej facet podszedł, przedstawił się, po czym zaczęli się całować na jego oczach.

Kaska mówi, że to było zupełnie oderwane od rzeczywistości i tak ją podnieciło, że mało nie doszła na środku pokoju.

– A Piotrek?

– Piotrek chciał coś tam kombinować, żeby się dołączyć czy coś, ale Kaska mu powiedziała, żeby siedział w pokoju i im nie przeszkadzał, i poszli do sypialni i zamknęli za sobą drzwi. Podobno przez dwie godziny tak ją pierdolił, że wszyscy z okolicy ją słyszeli. Najpierw spuścił jej się w cipie, a później w ustach i po tym drugim razie zawołał Piotrka.

Piotrek wszedł do pokoju, a ten facet powiedział, że oddaje mu już jego żonę i chciałby zobaczyć, jak dadzą sobie buzi na znak, że wszystko jest między nimi ok, bo on nie chciałby się przyczynić do problemów w ich związku.

– I co Piotrek zrobił?

Pytałem, pieprząc Monikę fiutem, która jakby w ogóle tego nie zauważała.

– Podszedł i pocałował ją prosto w usta, a Kaska wstrzeliła mu w usta całą spermę, którą tam miała.

– O kurwa!!! Ooooo!!!

– Co?

– Oooooo!!! Aaaaaaaa.

Spuściłem się. Nie wiem, jak do tego doszło, ale nagle doszedłem i się spuściłem.

– Już?

– Przepraszam, skarbie.

– Zejdź ze mnie!

Monika zdenerwowała się trochę. Zszedłem z niej i położyłem się obok.

Wsunęła dłoń między uda i zaczęła się masturbować.

– Jesteś beznadziejny!

Zabolało mnie to trochę, ale pomyślałem sobie, że Monika musiała być troszkę zazdrosna po tym, co opowiedziała jej jej koleżanka, a ja nie potrafiłem jej zaspokoić.

Po kilku minutach też doszła, ale nic więcej nie powiedziała, tylko odwróciła się do mnie plecami i poszła spać.

Rano, jak wstałem, mojej żony już nie było.

Dzwoniłem do niej z pracy, ale nie odbierała telefonu.

Po powrocie do domu też nie była zbytnio rozmowna. Nie wiem, co się stało, ale nie mogłem się z nią dogadać.

Aż w końcu przyszła długo oczekiwana sobota. I nagle w mojej żonie nastąpił zwrot o 180 stopni. Od samego rana była rozmowna i zadowolona.

– Przepraszam, że byłam taka… skarbie.

– No nic się nie stało, tylko nie wiem czemu…???

– Sama nie wiem, to chyba przez to napięcie.

– Napięcie?

– No. Od zeszłego tygodnia nie myślę o niczym innym, jak tylko o tym, żeby się puścić.

– Poważnie?

– Tak. Przez cały dzień w pracy myślałam o dzisiejszym dniu. Kaska mi powiedziała, że jej mąż poprosił ją o to, żeby spotykała się z tym facetem jak z nowym chłopakiem. Po prostu żeby traktowała go jak swojego nowego faceta. I Kaska codziennie mi opowiadała, jak to jej zajebiście i… sama nie wiem……

– I jesteś trochę zazdrosna…??

– Chyba tak.

– Zazdrościsz jej fajnego faceta z dużym kutasem?

– Mhm – zrobiła takie smutne oczy i usiadła mi na kolanach, tuląc się do mnie.

– To też sobie znajdź takiego.

– Naprawdę?

– Naprawdę. Dzisiaj. Przecież ten gościu, z którym się bawiłaś ostatnio, to znajomy tego jej nowego „chłopaka”, więc pewnie dzisiaj się wszyscy spotkacie na dyskotece, prawda?

– Nie wiem właśnie, bo jego podobno nie było przez tydzień i nie wiadomo było, czy przyjedzie dzisiaj.

– Na pewno będzie. Dla takiej kobiety jak ty każdy facet zrobiłby praktycznie wszystko.

– Kocham cię.

– Ja ciebie też, słońce. I powiem ci nawet, że jeśli chcesz, to też możesz mieć „chłopaka”, jeśli chcesz.

Monika spojrzała na mnie swoimi niebieskimi oczyma.

– Naprawdę?

– Jak najbardziej.

– O Boże!! Już mam wilgotno, skarbie.

– Puścisz się dzisiaj?

– Kochanie, to jest bardziej niż pewne. Jak on przyjdzie dzisiaj na dyskotekę, to masz jak w banku, że cię zdradzę.

– Staje mi, jak tak do mnie mówisz, księżniczko.

– Wiem.

– Powiedz mi jeszcze raz, co dzisiaj zrobisz…

– Zdradzę cię dzisiaj, skarbie, zdradzę cię!! Puszczę się z kimś, kto ma większego i grubszego kutasa od ciebie. Nawet nie wiesz, jak długo czekałam na ten moment….

– Poważnie?

– Tak. Nie chcę cię zranić, ale twój fiutek jest tak mały, że ledwo cię w sobie czuję….

– MMmmmm.

– Lubisz to, co??? Lubisz, jak ci mówię, że jesteś kiepski w łóżku, prawda?

– Chyba tak.

– Wiem o tym. Chcesz, żebym przyniosła ci do domu kolację w sobie?

– Mhmmm.

– Powiem mu, żeby się we mnie spuścił, bo mój mąż chce wylizać jego spermę ze mnie.

– O taaaak!!

– Zabieraj ręce!! – odrzuciła moje dłonie w tył, gdy próbowałem pobawić się jej cyckami. – Jak dobrze pójdzie, to będę miała dzisiaj nowego mężczyznę, który się o mnie zatroszczy. Myślisz, że ma jakichś kolegów, którzy też chcieliby mnie zerżnąć?

– Słucham?

Nie wierzyłem własnym uszom. Moja żona zaczynała się zachowywać jak nimfomanka. Nigdy w życiu nie pomyślałbym, że ma w sobie takie zachcianki.

– Myślisz, że Krzysiek ma innych kolegów, którzy chcieliby mnie zerżnąć wszyscy naraz?

– Nie poznaję cię, skarbie!!

– Sama się nie poznaję! O Boże, jak pomyślę o dwóch albo trzech dużych kutasach pieprzących mnie w każdą dziurę… mmmmmmmmmm.

Zeszła ze mnie i kucnęła, wyciągnęła mojego kutasa i zaczęła walić mi konia.

– No dalej, myśl o mnie, myśl o mnie, jak oddaję się komuś innemu. Myśl, bo to dzisiaj nastąpi… za kilka godzin twoja żona odda się komuś……

– Oo taaaak!! Tego właśnie chcę…. właśnie tego….

– Oddam mu się całą….

– O taaak!!!

– Dam mu się zerżnąć w każdą dziurę!!!

– Mmmmmm.

– Obciągnę mu i połknę jego spermę!!!

– MMMmmmm, wiem…. wiem, skarbie…

– Spełnię każdą jego fantazję, kochanie……

– O taaak!!! Pieprz się z nim ile wlezie.

– Tak będzie!! Najprawdopodobniej nie wrócę na noc, wiesz o tym…?

– Wiem…..

– Może nawet nie będzie mnie jutro cały dzień……

– Tak!! Wieeeem, O kurrwaaa!!!

– Wiesz, co będę z nim robiła???

– Będziesz się pieprzyła…….

– Dokładnie tak!!! Dokładnie tak!!! Będę się z nim pieprzyć w innym łóżku. Może Kaska i jej facet do nas się dołączą i będziemy się pieprzyć razem…… co ty na to???

– O kurwaaaa, kochanieee, zaraz doooojdęeeee!!!!

– Może zerżną mnie na dwa baty, co???

– Taaaak!!

– Chciałbyś spić spermę z dwóch różnych kutasów, kochanie????

– Tak!!! Ooooooo…

– A wiesz, co ja bym chciała????

– Co???

– Chciałabym wylizać Kasi cipę!! Wyobraź to sobie!! Wyobraź sobie mnie z wypiętą dupą i dwoma kutasami w sobie. Fajnie????

– Taaakkk!!

– A teraz dodaj do tego Kaskę leżącą na łóżku z rozchylonymi nogami i moją twarzą tuż przy jej cipie. Chciałbyś zobaczyć, jak liżę inną kobietę???!!!!!

– Oooooooooooo taaaaaaaaaaaaakkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!

– Powiem ci w sekrecie, że mam na nią ochotę, odkąd pierwszy raz przyszła do mnie do banku.

– MMMMMMMMMmmmmmmmmmmmmmm

– Chcę wylizać jej mokrą cipkę!!!!!!

– Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!

Spuściłem się jak nigdy!! Strzelałem spermą na wszystkie strony. Monika odsunęła się na bok, ciągle waląc mi konia i patrząc, jak moje nasienie opryskuje wszystko dookoła.

– Idę zadzwonić do Kaski. Kocham cię.

Wstała i wyszła z pokoju, zostawiając mnie z milionem myśli w głowie.


KONIEC

AUTOR: POLAKO WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

© S3571 2025–2026

Zabrania się kopiowania, rozpowszechniania, publikowania oraz wykorzystywania tego opowiadania (w całości lub fragmentach) bez mojej wyraźnej zgody pisemnej.